Róża wiatrów
Róża Wiatrów
Sekcja Róża Wiatrów, publikacje wydarzeń z zagranicy.

Nicholas Blanford, Zasadzka pod Insariją PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - Bliski Wschód
Wpisany przez PMB   
sobota, 13 marca 2010 09:45

Z izraelskiego kutra rakietowego linia wybrzeża libańskiego wyglądała tak, jakby pociągnięto ją węglem; wzdłuż niej migotały w domach światła. Poza tym Liban trudno było odróżnić od bezksiężycowego nocnego nieba.

Komendant Jossi Kurakin, dowódca szesnastoosobowej drużyny komandosów morskich z elitarnej jednostki Flotylla 13, kazał ruszać. Uzbrojeni po zęby żołnierze przesiedli się na pontony desantowe, które kołysały się za kutrem. Kilku komandosów uginało się pod ciężarem materiałów wybuchowych do min drogowych.
Pontonami mieli podpłynąć bliżej brzegu. Ostatni odcinek mieli przebyć wpław.
Kurakin, gramoląc się na ponton, uśmiechnął się szczerząc zęby do swojego dowódcy.
- Nie martw się. Wszystko będzie okej. Obiecuję – rzekł.

Zmieniony: sobota, 13 marca 2010 09:49
Więcej…
 
Jean Genet, Cztery godziny w Sabrze i Szatili PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - Bliski Wschód
Wpisany przez PMB   
sobota, 13 marca 2010 09:39

“W Szatili, w Sabrze pewni nieżydzi zmasakrowali pewnych nieżydów; co to nas obchodzi?”
Menahem Begin (w Knesecie)

Nikt ani nic, żadna technika narracji nie wyrazi tego, czym było owe sześć miesięcy, a przede wszystkim pierwsze tygodnie, które fedaini1 spędzili w górach koło Dżerasz i Adżlun w Jordanii2. Inni zdali sprawę z wydarzeń i sporządzili chronologię oraz bilanse osiągnięć i błędów Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP). Można opisać atmosferę i koloryt nieba, ziemi i drzew, lecz nigdy nie uda się przekazać uczucia lekkiego upojenia, przechadzki nad podmuchem kurzu, błysku oczu, przejrzystości stosunków nie tylko między samymi fedainami, ale również między nimi a dowódcami. Pod drzewami wszystko i wszyscy drżeli, śmiali się oczarowani tym tak nowym dla wszystkich życiem i w tych drżeniach było coś dziwnie nieruchomego, przyczajonego, powściągliwego, chronionego jak wtedy, gdy ktoś modli się nic nie mówiąc. Wszystko należało do wszystkich. W samym sobie każdy był sam. A może i nie. W sumie – uśmiechnięci i spłoszeni. Region Jordanii, do którego wycofali się mocą pewnego wyboru politycznego, rozciągał się od granicy syryjskiej w głąb do As-Salt, a jego granicę wytyczały Jordan i autostrada z Dżerasz do Irbidu. Około sześćdziesięciu kilometrów wzdłuż i dwudziestu wszerz w bardzo górskim terenie pokrytym dębami zimozielonymi, wioskami jordańskimi i bardzo lichymi uprawami. Pod drzewami i pod zamaskowanymi namiotami rozłożyły się jednostki fedainów uzbrojonych w broń lekką i półciężką. Gdy już rozmieszczono artylerię, która przede wszystkim miała służyć odparciu ewentualnych operacji armii jordańskiej, młodzi żołnierze zajmowali się konserwacją broni, rozkładali ją i czyścili, smarowali i czym prędzej ponownie składali. Niektórym udawało się rozłożyć i złożyć broń z zawiązanymi oczami – było to ćwiczenie przygotowujące ich do takich czynności w nocy. Między każdym żołnierzem a jego bronią zrodził się stosunek miłosny i magiczny. Ponieważ fedaini dopiero co przestali być wyrostkami, karabin jako broń był oznaką triumfującej męskości i dawał pewność bycia. Znikała agresywność – uśmiech szczerzył zęby.

Zmieniony: sobota, 13 marca 2010 09:45
Więcej…
 
Solidarność z ludźmi pracy Grecji PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - O Europę Socjalną
Wpisany przez PMB   
czwartek, 11 marca 2010 19:24

Oświadczenie Oliviera Besancenota, Francisco Louçã i Bogusława Ziętka

Na wezwanie swoich organizacji związkowych i politycznych pracownicy greccy już po raz drugi z kolei sparaliżowali życie całego kraju protestując przeciwko drastycznym cięciom wydatków publicznych, których postanowił dokonać socjalistyczny rząd Papandreu, aby państwo nadal mogło pompować miliardy do banków i innych instytucji finansowych spekulujących na zadłużeniu państwa.

Zmieniony: czwartek, 11 marca 2010 19:40
Więcej…
 
Maurice Lemoine, "Bazus belli" w Kolumbii. Waszyngton chce kontrolować Amerykę Łacińską PDF Drukuj Email
Róża Wiatrów - Ameryka Łacińska
Wpisany przez PMB   
wtorek, 09 marca 2010 08:56

„Problemy Kolumbii wychodzą daleko poza jej granice i mają implikacje dla bezpieczeństwa i stabilności regionalnej”, oświadczyła w sierpniu 1999 r. amerykańska sekretarz stanu Madeleine Albright [1]. 13 lipca następnego roku prezydent William Clinton i jego kolumbijski kolega Andrés Pastrana podpisali Plan Kolumbia, którego realizacja miała skończyć z narkoprzemytem i partyzantką. Parlament kolumbijski nie tylko nie miał w tej sprawie nic do powiedzenia, ale zapoznano go jedynie z częścią porozumienia – i to w języku angielskim!

Zmieniony: wtorek, 09 marca 2010 09:00
Więcej…
 
Naomi Klein, To nie Milton Friedman uratował Chile PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 11
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - Ameryka Łacińska
Wpisany przez PMB   
poniedziałek, 08 marca 2010 15:37

Odkąd we wrześniu 2008 r. deregulacja spowodowała krach gospodarczy w skali światowej, a wszyscy znów stali się keynesistami, niełatwo być fanatycznym zwolennikiem nieżyjącego ekonomisty Miltona Friedmana. Jego odmiana wolnorynkowego fundamentalizmu jest tak powszechnie zdyskredytowana, że wielbiciele Friedmana coraz bardziej rozpaczliwie dowodzą swoich zwycięstw ideologicznych, choćby za cenę daleko idącego naciągania faktów.

Zmieniony: poniedziałek, 08 marca 2010 15:40
Więcej…
 
«PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie»

Strona 6 z 53
Daliśmy im prawo użycia siły i broń bez żadnych ograniczeń, jak to zrobiły inne armie. Gdzie wtedy byli prawnicy? Dlaczego nie mówili, że to niezgodne z naszymi konwencjami, dlaczego nie mieli zastrzeżeń, że nasi żołnierze są pod dowództwem Amerykanów, których żadne konwencje nie obowiązują?

Generał Jerzy Wójcik - przełożony żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną w Nangar Khel
Reklama