Kraj Krajowy Indeks Wyzyskiwaczy Michał Radziechowski, Józef Wissarionowicz Auchan. Jak sieć hipermarketów walczy z pracownikami
Michał Radziechowski, Józef Wissarionowicz Auchan. Jak sieć hipermarketów walczy z pracownikami PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
Kraj - Krajowy Indeks Wyzyskiwaczy
Policja zrewidowała, a potem zgarnęła na komisariat związkowca z hipermarketu Auchan w Zielonej Górze. Winą Piotra Krzyżaniaka z Inicjatywy Pracowniczej było to, że zorganizował akcję protestacyjną pracowników hipermarketu.

Pikieta, którą zorganizowała działająca w hipermarkecie Inicjatywa Pracownicza, odbyła się 15 grudnia. Związkowcy protestowali przeciw łamaniu praw pracowniczych w firmie, a także domagali się trzystuzłotowej podwyżki dla pracowników Auchan. Zanim zorganizowano pikietę, działająca w firmie Inicjatywa Pracownicza wydała ulotkę, w której szczegółowo opisuje sytuację pracowników w Auchan. Czytamy w niej m.in.: "10-godzinny dzień pracy przy wyładowywaniu palet lub przy kasie. Płaca dla zwykłego pracownika w najlepszym wypadku przekraczająca o góra 200, 300 zł wynagrodzenie minimalne (930 zł brutto). Wolne dni zamiast pieniędzy za nadgodziny. Pomimo bardzo dobrych wyników ekonomicznych przedsiębiorstwa, podwyżki dla większości miały charakter symboliczny. Oto realia pełnoetatowej pracy w Auchan." W dalszej części związek wytyka firmie łamanie przepisów BHP, katastrofalne warunki pracy, zmuszanie, szczególnie kobiet, do pracy ponad siły, oraz umowy nakładające na pracownika wysokie kary za niedopełnianie obowiązków.

Firma, chcąc złamać protest i zapobiec rozpowszechnianiu ulotek, posługuje się wypróbowanymi sposobami. Chce wsadzić związkowców za kratki.

30 grudnia wezwano Krzyżaniaka na dywanik. Menedżerka, z którą rozmawiał, powiedziała mu, że w czasie jego pracy, 18 i 20 grudnia, zginęły bony wartości 4050 zł, i poleciła, żeby jak się wyraziła, "dobrze poszukał ich w domu." Wrócił do kasy. Następnego dnia, 31 grudnia, w godzinach pracy zaprowadzono go do pokoju, gdzie rewiduje się złodziei. Trzymali go pół godziny. Ochroniarze byli lekko zażenowani. Nie chcieli go pilnować. Skończyło się na tym, że dostał wypowiedzenie. Odmówił przyjęcia kwitka, twierdząc, że zwalniają go za zorganizowanie protestu. Auchan odpowiedział zwolnieniem dyscyplinarnym.

Policja weszła Krzyżaniakowi do domu w czwartek, 3 stycznia. Zaczęło się od rewizji mieszkania. Nic nie znaleźli. Zgarnęli go na komisariat. Poinformowano go, że toczy się postępowanie i że został oskarżony o kradzież. Jako oskarżony, Krzyżaniak odmówił składania zeznań. Zmieniono więc wezwanie. Teraz odpowiada jako świadek.

Inicjatywa Pracownicza zapowiada, że będzie nadal protestować. Kolejne akcje mają rozpocząć się pod koniec stycznia. Sprawa Piotra Krzyżaniaka trafi wkrótce do sądu pracy.

Ktokolwiek próbował założyć związek zawodowy w hipermarkecie wie, jak niełatwe to zadanie. Nie ma tam tradycji funkcjonowania związków, a pracownicy są odpowiednio zastraszeni już od początku. Auchan przejmuje jednak inne tradycje. Związkowcy, którzy upominają się o prawa pracownicze w swoim zakładzie pracy, okazują się nie tylko "garstką ekstremistów", ale i kryminalistami. Skąd my to znamy?
 
Artykuł ukazał się w tygodniku "Trybuna Robotnicza", styczeń 2008 r.
 
Podobnie jak nie ma spiżowego prawa płacy, którego by nie mogła złagodzić żadna akcja proletariacka, podobnie jak nie ma żadnej spiżowej miary dnia pracy, której by nie mogła skrócić żadna akcja proletariacka, tak też nie ma spiżowego prawa wojny, którym żadna akcja proletariacka nie mogłaby zachwiać.
Jean Jaures
Reklama
 

 Wymiatamy